Nie potrzebujesz portfolio. Początki pracy w branży front-endu.

Nie potrzebujesz portfolio. Początki pracy w branży front-endu.

Dziś kawa na ławę. W sieci znajdziesz setki artykułów na temat pierwszej pracy i tworzenia portfolio. Ja chciałbym ugryźć temat z nieco innej strony, bo cały ten bajzel mnie nieco obrzydza. Do napisania tego posta zainspirował mnie ten krótki wpis od ferrante, którego myśl przewodnia brzmi: nie będziesz najlepszy kopiując innych. Odpowiemy sobie na pytanie czy na pewno potrzebujesz portfolio i jak poprawić swój wizerunek na samym początku.

Kiedyś a dziś

Jeszcze nie tak dawno temu sam byłem początkujący i nie wiedziałem gdzie ręce włożyć. Był to świat opanowany przez tabelki i oczobijne GIF-y. Nikt nie myślał wtedy o takich narzędziach jak SASS czy Angular.js. Każdy projekt wymagał łopatologicznej pracy i dbałości o każdą pierdołę. Cieszę się, że dane mi było rozpoczynać karierę u zalążków internetu w formie z jakiej znamy go dzisiaj.

Zanim podjąłem się pierwszej pracy w mohi.to miałem na koncie kilkanaście prostych projektów dla nic nie znaczących na rynku marek. Nic w tym złego bo nabyłem przy nich pewnego doświadczenia i zrozumiałem jak właściwie działa internet a dzięki zarobionym groszakom było mnie stać na studencki browar. Miałem również swoją wizytówkę w internecie ale… tylko dla tego, że uczyłem się projektować w Photoshopie i byłem dostatecznie zadowolony z efektów.

Portfolio to nie jest CV

Dlaczego początkujący zakładają portfolio na Githubie? Szczerze – nie wiem. W mediach społecznościowych wirusowo rozprzestrzenia się ideologia, że aby zdobyć pracę trzeba mieć swoją stronę. Stronę, na której mogą być błędy ortograficzne i merytoryczne ale musi za to być parallaxa i wykresy umiejętności. O błędach początkujących webmasterów pisałem już wcześniej więc nie będę się nad nimi teraz rozwodził.

Rzecz w tym, że portfolio to nie jest CV. Elementem wyjściowym każdego rekrutera jest Curriculum Vitae czyli, krótki lecz treściwy dokument prezentujący Twoją osobę i kompetencje do podjęcia pracy. Skoro taki dokument jest wymagany wszędzie to dlaczego na nim się nie skupić? To, że chcesz pracować w branży internetowej nie ma nic do rzeczy. Dobry programista nie potrzebuje strony internetowej i nie udaje, że umie komponować szatę graficzną. Jeżeli chcesz wyglądać dobrze w oczach pracodawcy zrób dobre CV. Poświęć na nie trzy razy więcej czasu niż poprzednio i skup się na rozwijaniu umiejętności.

Ideą portfolio jest prezentowanie dorobku zrealizowanych projektów. Opis planowanej nauki React-a czy dwie lewo dyszące strony warte 100 złotych, z pewnością nim nie są. Dopóki nie masz na koncie kilku poważnych projektów odpuść sobie tworzenia portfolio. Szukaj małych klientów oferując im niskie stawki w zamian za możliwość wykazania się. Zdobądź więcej doświadczenia, nawet gdy wydaje się, że zrobiłeś już dość. Chwaląc się kilkoma pełnoprawnymi projektami i znając je od podszewki wywrzesz dużo lepsze wrażenie na pierwszej poważnej rozmowie o pracę.

Jeżeli już…

Jeżeli już przemyślałeś sprawę i mimo wszystko zdecydujesz się mieć stronę w internecie skup się na rzeczach istotnych. Przedstaw swoją osobę w perspektywie pracownika, udowodnij, że jesteś pełną zapału i samodzielną osobą, która nie poddaje się napotykając pierwszy problem. Jeżeli chcesz programować to rozwiązywanie problemów będzie stanowiło 80% Twoich codziennych zadań.

Nie pokazuj innym, że chcesz się czegoś nauczyć, pokazuj swoje prawdziwe osiągnięcia. Doskonałym formatem na prezentację jest tzw. case study czyli pokazanie projektu od podszewki. Przedstaw wyzwania i realne problemy związane z projektem. Następnie wytłumacz prostym językiem jak udało Ci się je rozwiązać. Udowodnij, że rozwiązania, które wybrałeś miały wtedy sens. Na rozmowie o pracę z pewnością padnie pytanie „co zmieniłbyś w tym projekcie gdybyś realizował go teraz?”.

Ja na Twoim miejscu

Patrząc przez pryzmat doświadczeń i kontaktu z rekruterami, mogę pokusić się o stworzenie uproszczonego profilu kandydata na podjęcie pierwszej pracy.

Przyjmijmy najczęściej spotykany profil na stanowisko juniora. Michał ma 23 lata i kończy studia informatyczne. Zna trochę HTML, CSS i jQuery. Oprócz tego lubi subtelne animacje i proste, użyteczne strony internetowe. Przygotował CV zawierające dwa płatne projekty, z których jest dumny. Opisał ciekawie swoją osobę i pochwalił się dobrą znajomością języka angielskiego.

Michał postanowił, że zamiast klepać kolejne „portfolio” z szablonu jakich w sieci są tysiące, stworzy pełnoekranowy kalkulator. Postanowił sobie, że jego kalkulator będzie dobrze działał i wyglądał na każdym urządzeniu. Wykorzysta go jako swoją wizytówkę, podczas procesu rekrutacji. Dopracowany w szczegółach może stać się jego atutem.

W zależności od miejsca zamieszkania liczba firm oferujących pracę może się znacznie różnić, jednak zapotrzebowania jest duże i  nawet w mniejszych miastach można coś wybrać. Michał przejrzał wszystkie oferty pracy w jego zasięgu i dowiedział się czegoś na temat firm. Większość ofert odrzuca ponieważ nie lubi korporacji. Ostatecznie pozostają mu trzy oferty, które w większości pasują do jego umiejętności. Jedna z nich wymaga znajomości AngularJS, którego nie zna.

Michał rozesłał wiadomości do wszystkich trzech firm. Załączył w nich CV, link do kalkulatora i w kilku zdaniach się przedstawił. Udało mu się, dwie firmy zaprosiły go telefonicznie na rozmowę.

Podsumowanie

Nie zrozum mnie źle. Nie ma nic złego w posiadaniu osobistej strony internetowej o ile jest ona niepowtarzalna i przemyślana. Warto się jednak zastanowić czy naprawdę jest Ci ona potrzebna i czy poprawia ona Twój wizerunek na tle innych. Samo zrobienie strony niczego nie wnosi.

Celem dzisiejszego wpisu było uświadomienie Wam jak bardzo można sobie zrobić krzywdę kopiując poczynania swoich konkurentów. Każdy z nas jest inny, każdy myśli i działa inaczej i to właśnie te odmienne cechy powinno się eksponować. Rusz swoją głową i zrób coś co zaskoczy innych. Nie chcesz chyba być jednym z setek ludzików, którego nie widać w tłumie?

Popularne wpisy

Kodowanie

Responsywne menu — 3 sprawdzone rozwiązania

Responsywne menu — 3 sprawdzone rozwiązania

Czytaj to
Mixiny SCSS – czyli jak uprzyjemniam sobie pracę

Mixiny SCSS – czyli jak uprzyjemniam sobie pracę

Czytaj to

Felietony

Błędy początkujących webmasterów, których warto unikać

Błędy początkujących webmasterów, których warto unikać

Czytaj to
Dlaczego frameworki HTML często nie mają sensu?

Dlaczego frameworki HTML często nie mają sensu?

Czytaj to

Inspiracje

Zestaw prostych i ciekawych przycisków na stronę

Zestaw prostych i ciekawych przycisków na stronę

Czytaj to
Najlepsze strony, z których pobierzesz darmowe zdjęcia

Najlepsze strony, z których pobierzesz darmowe zdjęcia

Czytaj to

Newsletter

Maksymalnie raz w miesiącu dostaniesz powiadomienie o nowych wpisach.
Zapisz się do newslettera — ja nie śmiecę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookies wyłącznie w celach statystycznych.